A co jeśli do już końca życia będę sama?

Takie pytanie dziś przeleciało mi przez głowę. 

Zatrzymałam się nad nim, bo zdałam sobie sprawę, że kompletnie nie wzbudziło żadnych emocji w moim ciele i umyśle. Czułam totalny spokój.

Dlaczego zwróciłam na to uwagę? 

Ponieważ jeszcze kilka lat temu tak bardzo pragnęłam z kimś być i bardzo doskwierał mi brak drugiej osoby obok. 

Dziś jest zupełnie inaczej. Co się stało? Co się zmieniło?

Ja się zmieniłam. Mam inne myślenie, zupełnie inne podejście do związku, ale przede wszystkim do siebie. 

Zrozumiałam, że nie będę szczęśliwa z kimś, dopóki nie potrafię być szczęśliwa sama ze sobą. 

I właśnie teraz jestem w takim momencie, na takim etapie życia. 

Jest mi doskonale ze sobą. 

Oczywiście nie wykluczam relacji. Ale jeśli bym się w takiej miała znaleźć to dlatego, że tego, chcę. Że dobrze czuję się z tą osobą. 

A nie dlatego, że pragnę, potrzebuję, że czuję pustkę i samotność.

A Ty? Jeśli jesteś sam czy sama – jak sie z tym czujesz?

Czy doskwiera Ci ta sytuacja? Czy jest Ci z nią dobrze?

A może potrzebujesz o tym porozmawiać? Chętnie podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami i doświadczeniem w tym temacie.

Jeśli moje słowa i energia rezonują z Tobą zapraszam Cię na bezpłatną rozmowę.

Wolne terminy znajdziesz w zakładce „Umów Rozmowę”

💚

Ewa