Czy zgodzisz się ze mną, że w relacjach, w rozmowach zniknął “środek”?

Już nawet nie biorę pod uwagę tego, że w zasadzie nigdy nie potrafiliśmy dyskutować.
Że przekrzykiwaliśmy się i udowadnialismy swoją rację – od zawsze.

Teraz zauważam coraz częściej coś jeszcze – skrajności.

Nie możesz nie mieć zdania, nie możesz nie być za kimś, bo to automatycznie oznacza, że jesteś przeciw.
Nie może być „to i to” musi być „albo – albo”

Jakby ktokolwiek miał obowiązek opowiadać się za czymś czy za kimś.
Jakby nie można było tylko być obok i obserwować.

A przecież życie nie jest zerojedynkowe.
Nie jest też czarno-białe.
Rzadko coś jest takie na jakie wygląda na “pierwszy rzut oka”.

Zaryzykuję stwierdzenie, że NIGDY nie mamy PEŁNEGO wglądu w sytuację, zdarzenie czy osobę.

Ludzie to nie rzeczy, żeby ich etykietować czy szufladkować.
A każda sytuacja ma wiele stron.

Sama łapię się czasem na tym, jak łatwo umysł chce wszystko poukładać w proste szufladki.
To wygodne.
Świat staje się wtedy bardziej przewidywalny. Taki zerojedynkowy.
Ale to nie przynosi dobrych efektów.
Powiem więcej – nie da się tak poukładać.

A przecież:

  • można nie zgadzać się z czyimś zdaniem i jednocześnie szanować człowieka.
  • można dostrzegać plusy i minusy tej samej sytuacji.
  • można zmienić zdanie.
  • można nie mieć gotowej odpowiedzi.
    Ba, można nawet nie mieć zdania. I to też jest w porządku.

Nie musimy znać się na wszystkim. I to tez jest ok, bo nie da się znać na wszystkim.

Im jestem starsza, tym mniej interesują mnie gotowe odpowiedzi, a bardziej ciekawi mnie zrozumienie, dlaczego ktoś myśli, czuje czy postępuje właśnie w taki sposób.

Mam poczucie, że właśnie w tej przestrzeni pomiędzy skrajnościami jest najwięcej miejsca na rozmowę.
Na usłyszenie drugiego człowieka.
Na zrozumienie czegoś, czego wcześniej nie widzieliśmy.

Może właśnie tego dziś najbardziej potrzebujemy?
Nie kolejnych podziałów, ale odrobiny ciekawości wobec siebie nawzajem.
Jak Ty to widzisz? Czy też masz wrażenie, że coraz trudniej o miejsce pomiędzy skrajnościami?

💚
Ewa