Czy Ty też masz wrażenie, że ostatnio coś w Twoim życiu przestało działać tak, jak dawniej?
Może relacja, która przez lata trwała siłą rozpędu, nagle zaczęła się sypać?
Może w pracy coraz trudniej udawać, że wszystko jest w porządku?
A może pojawiają się sytuacje, które zmuszają Cię do spojrzenia prawdzie w oczy, choć wcześniej łatwiej było je omijać?
Dlaczego o tym piszę?
Bo nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z kobietą, która po 15 latach w ukochanej pracy wypaliła się do tego stopnia, że z trudem wstaje rano, by do niej pójść.
Co ciekawe, nadal lubi to, czym się zajmuje.
Problemem nie jest sama praca, tylko to co przez lata narosło wokół niej – presja, ciągłe zmiany, nadmiar obowiązków i atmosfera, która odbiera jej radość z tego, co kiedyś dawało satysfakcję.
Słuchając jej, pomyślałam, że podobne procesy zachodzą dziś u wielu osób.
To, co jest prawdziwe, szczere i zbudowane na solidnym fundamencie, umacnia się.
Relacje stają się głębsze, pojawiają się nowe możliwości, wzrasta poczucie spokoju i wewnętrznej spójności.
Ale to, co było budowane na przemilczeniach, lęku, udawaniu lub wbrew sobie, coraz częściej zaczyna pękać.
I choć bywa to niewygodne, a nawet bardzo bolesne, widzę w tym dobrą stronę.
Bo właśnie wtedy pojawia się szansa na stworzenie czegoś nowego.
Żeby jednak mogło pojawić się nowe, stare musi zrobić mu miejsce.
Trudno jednocześnie tkwić w czymś, co już nam nie służy, i z pełnym zaangażowaniem iść w nowym kierunku.
Dlatego warto od czasu do czasu zatrzymać się i zadać sobie kilka prostych pytań:
Czy to jest naprawdę moje?
Czy to daje mi energię, czy ją odbiera?
Czy to jest oparte na prawdzie, czy istnieje tylko dlatego, że tak było od lat i trwam w tym z przyzwyczajenia?
Nie trzeba niczego szukać na siłę.
To, co wymaga uwagi, wcześniej czy później samo się pokaże. Czasem delikatnie, a czasem bardzo wyraźnie.
Nie zawsze oznacza to życiową rewolucję.
Czasem wystarczy uporządkować jedną sprawę, postawić jedną granicę albo podjąć jedną odkładaną od dawna decyzję.
Jestem ciekawa Twojego doświadczenia.
Czy w ostatnim czasie zacząłeś(-aś) dostrzegać coś, czego wcześniej nie widziałeś(-aś)?
Czy coś, co przez lata było „normalne”, nagle przestało Ci pasować?
Podziel się, jeśli masz ochotę.
Jeśli przechodzisz przez taki proces i potrzebujesz spojrzeć na swoją sytuację z innej perspektywy, możemy porozmawiać. Napisz do mnie jeśli poczujesz, że to właściwy moment.
Wystarczy kliknąć w zakładkę „Umów Rozmowę”.

