Porównujemy się do innych uparcie. Co nam to daje? Albo czujemy się lepsi, albo gorsi. Poprawia nam to nastrój lub frustruje.

Ktoś nam kiedyś zakodował, że mamy się różnić, że mamy współzawodniczyć ze sobą.

Tylko po co? Żeby czuć oddzielenie.
Uczestniczymy w wyścigu szczurów. Szybciej, lepiej, więcej od innych.

Ja lubię obserwować drzewa i brać z nich przykład. Wszak jesteśmy częścią natury.

Dziś szłam aleją klonów. Każdy inny. Są różnej wielkości, mają różną ilość gałęzi. I stoją sobie majestatycznie robiąc swoje. Nie obchodzi żadnego co robi i jak wygląda sąsiad. Mało tego. Współpracują ze sobą, wspierają się i pomagają sobie.

Na marginesie, doskonała książka na ten temat „Sekretne życie drzew”. Jest nawet audiobook na YouTube.

Fizyka kwantowa już udowodniła, że na subtelnych poziomach jesteśmy jednością. Jesteśmy ze sobą splątani i żyjemy w jednej wielkiej zupie kwantowej. Wszystko jest energią. My też. Więc wynika z tego, że te nasze podziały są sztuczne.

Jedyne co jest warte porównania to do siebie samego z wcześniej. Wtedy widzisz jakie zmiany w Tobie zaszły.
Bo zachodzą, czy robisz coś świadomie czy nie.
Ponieważ skoro wszystko jest energią, a energia jest w ciągłym ruchu, to jedyna stała rzecz to ciągła zmiana. W nas również.

JESTEM, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *