Czy naprawdę musisz wiedzieć, czego chcesz, zanim zaczniesz coś zmieniać w swoim życiu?
Bywa tak, że siadamy i próbujemy to sobie ułożyć na papierze.
Czego chcę, dokąd zmierzam, jaki jest plan.
I nic nie przychodzi – żadnych pomysłów, wizji, żadnego jasnego obrazu, żadnej pewności. Tylko zmęczenie.
Zmęczenie tym, jak wygląda dzień, tym, jak się czujemy wieczorem.
Zmęczenie tłumaczeniem się przed sobą, dlaczego jeszcze nic się nie zmieniło.
Można usiąść i czekać na coś więcej. Na sygnał, na pewność, na moment, w którym nagle wszystko się wyjaśni. Ale nie ma idealnych momentów.
A można też po prostu zrobić jedną rzecz inaczej niż zwykle.
Odpisać na wiadomość, na którą wcześniej się nie odpisywało.
Zrobić coś, co wcześniej było odkładane ze strachu.
Powiedzieć coś na co wcześniej zabrakło odwagi.
Nic wielkiego; żadna życiowa decyzja.
A jednak coś się wtedy poruszy.
Czasem dopiero po tym jednym geście widać, że w ogóle była taka możliwość.
Że dało się inaczej, że nic się nie zawaliło, że jednak można opanować lęk.
Bo czasem wystarczy zrobić pierwszy krok, żeby poczuć, że można, że da się iść dalej.
Jaki był ostatnio Twój mały pierwszy krok?
💚
Ewa
