Już o tym pisałam, ale nie szkodzi. Cały czas przecież kręcę się wokół tych samych tematów, bo jedno wynika z drogiego, wszystko jest powiązane i ten sam temat ujęty z innej strony, z innej perspektywy pokazuje inne aspekty, ma inne wibracje.
Słyszy się, że osoby wzrastające duchowo nie powinny mieć „negatywnych”, niskowibracyjnych emocji. No nie. Każdy człowiek ma cały wachlarz emocji, te niskowibracyjne też i tego nie da się uniknąć.
To, że ktoś jest uduchowiony nie oznacza, że żyje 24 na dobę, 7 dni w tygodniu w różowych obłokach i puszcza fiołkowe bąki.
Każdego kto żyje na Ziemi spotykają również trudne sytuacje, które wywołują emocje. Sztuka polega na tym, że osoby świadome potrafią sobie z nimi radzić.
Kwestia tego, żeby nauczyć się je przepuszczać przez siebie, uwalniać i wyciągać z nich wnioski, a nie spychać i udawać, że ich nie ma. To nie jest dobry pomysł, bo skumulowane prędzej czy później i tak wybuchną, ale z dużo większą siłą i narobią szkód.
Rzadko, ale jednak są jeszcze momenty, że się na kogoś czy na coś zdenerwuję. Co robię w takiej sytuacji? Z automatu włącza mi się obserwator. Sprawdzam jak reaguje na tę emocję moje ciało, w którym jego miejscu pojawia się reakcja na tę złość. Na szczęście moje ciało już nie reaguje. Ten wkurw jest już tylko w głowie. Więc natychmiast się zastanawiam co ma mi to pokazać? Co zrobiła osoba na którą się zdenerwowałam, że tak zareagowałam? (to nie ten ktoś mnie zdenerwował, to ja się zdenerwowałam w reakcji na coś) Jeśli to była sytuacja bez udziału innych osób, to co konkretnie w tej sytuacji wyprowadziło mnie z równowagi. I to jest mój główny cel obserwacji. Co takiego ma mi to pokazać? Co we mnie domaga się zauważenia/uwolnienia/integracji, a może utulenia i ukochania. Gdy postępuje w ten sposób złość momentalnie się rozpływa. Bo moja uwaga jest skoncentrowana na czymś konkretnym i umysł zajęty jest analizowaniem. A on to przecież kocha. I do tego m.in został stworzony.
Umiejętności radzenia sobie z emocjami życzę Ci, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *