Chcemy, by nasze życie było lepsze, ale zauważam, że często nie chcemy dokonywać żadnych zmian. To jak chcesz poprawy, bez zmiany? Nie da się tak, no nie da się. Nie można wciąż robić tego samego oczekując innych niż zwykle rezultatów.
Ja rozumiem, że to strach przed opuszczeniem strefy komfortu, może nie najlepszego, ale swojego, znanego i już oswojonego życia, ale tak już jest urządzony Wszechświat, że jedyna stała w nim rzecz to ciągła zmiana.
Więc czy nie uważasz, że skoro to i tak się zadziewa to lepiej to robić świadomie, po swojemu i mieć ten proces pod kontrolą?
Dlaczego z góry zakładać, że to nowe, inne będzie gorsze? A co jeśli wyniesie Cię na wyżyny szczęścia, możliwości, satysfakcji? A co jeśli pokaże Ci rzeczy, sytuacje, okoliczności o istnieniu których nie miałeś pojęcia, a są o niebo lepsze od Twoich obecnych? Nie przekonasz się, jeśli nie zrobisz nic w tym kierunku. Chciałam napisać, że jeśli nie spróbujesz, ale przecież próbowanie to asekuracja i zakładanie porażki. Rób albo nie rób, ale nie próbuj.
Wszystko co nam się przydarza z perspektywy czasu okazuje się niezbędne i korzystne dla nas. Nawet traumy i tragedie. Naprawdę, mówię z własnego i nie tylko własnego doświadczenia. Więc gdy podejmiesz decyzję o zmianie, najlepszą jaka Ci w danej sytuacji pasuje, będzie to rzeczywiście najlepsza na dany moment decyzja. Przecież nie podejmowałbyś złej prawda?
Fakt, po czasie może okazać się niezupełnie trafiona, ale nie zapominaj że wtedy już masz inną perspektywę i znasz okoliczności czy argumenty, których wcześniej nie znałeś. Dlatego często mówimy “a gdybym wiedział”, “gdybym pomyślał”. Nie, nie mogłeś wiedzieć ani pomyśleć, bo wtedy nie wiedziałeś tego co wiesz teraz. Masz pełniejszy, zupełnie inny obraz tej sytuacji.
Ale takie rzeczy, nietrafione decyzje są nam potrzebne, bo nas uczą, doświadczają, pomagają dostrzec to, czego byśmy inaczej nie zauważyli.
Odwagi w dokonywaniu zmian życzę Ci, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.