Zauważyłam jak bardzo różnie jest rozumiane przez ludzi co znaczy”bycie człowiekiem świadomym”.
Czym dla mnie jest bycie świadomym? Czym według mnie nie jest bycie świadomym?
Zacznę od tego czym jest.
Zrozumienie kim jestem i po co jestem, wiedza i zrozumienie co jest poza światem fizycznym, że istnieją również inne wymiary i równolegle rzeczywistości. Zdawanie sobie sprawy jaki to ma związek z nami, z Ziemią. To również zrozumienie jak ważne jest to co myślę i jak myślę, jak ważny jest stosunek do siebie i do innych. Że nie można myśleć i mówić źle, ani o sobie, ani o innych. Że wszyscy i wszystko jest ze sobą splątane i dlatego ma wpływ na siebie wzajemny. Że wszystko jest energią i dlatego to co robimy wplywa na innych, na nasze otoczenie. Wszystko, nie ma znaczenia czy do duża czy mała rzecz, czy to myśl czy czynność, czy wypowiedziane słowo. Że świadomość można wciąż i wciąż poszerzać, poznawać siebie coraz bardziej i bardziej, a to powoduje wzrost wibracji. Myślę, że każda świadoma osoba może tu dodać jeszcze mnóstwo rzeczy.
Czym moim zdaniem nie jest „bycie świadomym”?
To bycie na bieżąco z wydarzeniami politycznymi, śledzenie wszystkich afer i przekrętów. Oglądanie reportarzy co, kto, komu zrobił złego i jakie nieszczęścia spotykają innych. Uważam, że to jest uzależnienie, które odbiera ludziom samodzielność myślenia, powoduje życie w strachu i nakręca coraz bardziej spiralę lęku, nienawiści, podejrzliwości, braku zaufania i pewnie wiele innych złych rzeczy. A przede wszystkim wzmacnia pole morficzne tych wydarzeń, których rzekomo nie chcą. To nie jest świadomość. To jest bycie na bieżąco ze złem. W ten sposób na pewno nie zmienimy świata na lepszy.
A jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Podzielcie się nim proszę w komentarzach.
Świadomości, która prowadzi do wzrostu życzę Ci, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *