Często słyszysz „tak dobrze mi samemu, nie muszę się do nikogo dostosowywać, lepiej być nie może…”? Może sam/a tak mówisz?
A wiesz, że takie odcinanie się też pogrąża Cię w swego rodzaju maraźmie? Wszak człowiek jest zwierzęciem stadnym.
Już słyszę te sprzeciwy – co za bzdury, chyba wiem co mi pasuje, przecież wiem, że tak mi dobrze.
Ale natury nie oszukasz. Nawet siebie możesz oszukiwać przez chwilę, ale natury nie i prędzej czy później dociera to do Ciebie z pełną jasnością. Prędzej czy później przychodzi taki moment, że uzmysławiasz sobie, że jednak jest Ci nie do końca tak dobrze, że nie ma sensu to co robisz, bo nie masz z kim tego dzielić. Zadajesz sobie pytania po co to wszystko? Po co się starasz, pracujesz, rozwijasz? Tak, jesteśmy całością i pełnią, ale tu, na planie fizycznym potrzebujemy to z kimś dzielić. Bo taka jest nasza natura. Bo lubimy widzieć sens tego co robimy.
Nie zamykaj się na pełnię życia w każdym jego aspekcie. Nie dawaj sam/a sobie powodów do frustracji.
Nie działaj wbrew sobie, przecież jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu.
Zrozumienia i mądrości Tobie i sobie życzę, z Miłością❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *