Wczoraj miałam dyskusję z medykiem. Nie wiem, lekarz czy ratownik, nie ważne. Pokazało mi to po raz kolejny jak bardzo ludzie wierzą w badania naukowe i nie dopuszczają niczego, czego nauka nie udowodni. Myślę, że już czas najwyższy, żeby zrozumieli, że nie da się wszystkiego zobaczyć, dotknąć i wyjaśnić naukowo. A jeśli da się zobaczyć, to trzecim okiem, albo poczuć sercem. Jesteśmy wielowymiarowi i to mam daje moc. Szkiełko i oko są w tym wypadku bez znaczenia.
Ja od jakichś 3 lat nie wierzę nawet temu co widzę swoimi fizycznymi oczami jeśli tego nie czuję.
Moc jest w nas. Możemy wszystko.
Ale, żeby w to uwierzyć, zrozumieć, poczuć trzeba zdać sobie sprawę, że poza fizycznością są plany subtelne na których dzieje się więcej niż na planie fizycznym. Nasze fizyczne oczy widzą ok 1% tego co jest w przestrzeni. W takim paśmie tylko widzimy, taka jest nasza anatomia.
Wiki podaje”…człowiek widzi płynnie obraz przy częstotliwości 24 Hz tylko dlatego, że jego mózg jest do takiego obrazu przyzwyczajony.” Naturalnie jest jakiś zakres (od – do) postrzegania naszych zmysłów, ale to jest minimalny fragment całości.
Wyobrazacie sobie ile musi być tego co dla nas niewidoczne?
Nasza świadomość rejestruje ok 5% naszego otoczenia, resztę umysł podświadomy. I tu znów zapytam. Wyobrazacie sobie co jeszcze jest, a nie zdajemy sobie z tego sprawy?
Więc jakim cudem naukowcy mieliby to wszystko udowodnić.
Przestańmy uważać, że jeśli czegoś nie widzimy, nie słyszymy, nie czujemy( fizycznie albo sercem) to tego nie ma.
Czas się budzić Panie i Panowie czego Wam życzę całym sercem, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *