Słychać opinie, że sami musimy doświadczać, a nie korzystać z doświadczenia innych. Moim zdaniem, w rozwoju duchowym, jedno nie wyklucza drugiego. Naturalnie każdy sam musi przejść swoją drogę, przetransformować to, co się tego domaga i potrzebuje. Zmienić nie wspierające przekonania, negatywne wzorce. Jednak można to sobie ułatwić, korzystając właśnie z doświadczenia innych. Oczywiście tych, którzy z nami rezonują.
Tu nie ma drogi na skróty, ale jeśli można sobie pomóc/ułatwić to czemu nie.
Ważne są też wspierające rozmowy z innymi.
Tak, każdy rozwija się i transformuje dla siebie, jednak takie rozmowy nie dość, że motywują, przypominają, że nie jesteśmy w tym sami, nie zwariowaliśmy, to jeszcze przyczyniają się do wielu „aha momentów” i odkryć. Do trafiania znanych nam rzeczy we właściwe miejsce w ich rozumieniu. Ja to nazywam, że trafia „do właściwej szufladki mojego umysłu” gdy coś, o czym dobrze wiem, staje się jeszcze bardziej oczywiste i już zupełnie rozumiane.
Mądrości i skuteczności życzę Ci, z Miłością ❤️
Ewa
