Wiele osób twierdzi, żeby nie mówić innym o swoim szczęściu, bo mogą być zazdrośni, albo źle nam życzyć i odbierają nam je. To samo z planami. Nie mów nikomu, bo zapeszysz, ktoś będzie zazdrosny i Ci je pokrzyżuje.
Tylko, że na czym się skupiasz to to wzmacniasz. Więc rozmówca obojętnie czy myśli dobrze czy źle, swoim skupieniem na danej sytuacji wzmacnia ją. Nikt nam nie może odebrać szczęścia, tylko sami możemy to zrobić.
Kwestia raczej tego czy jesteśmy odporni np na niemiłe słowa i czy one nie zasiewają w nas wątpliwości. Bo często czyjeś sugestie bardzo nas programują. Więc de facto sami schodzimy z poziomu szczęścia kierując się tym co mówią inni.
Więc zamiast słuchać podobnych hmmm…niepawdziwosci, lepiej skup się na wzmacnianiu wiary w siebie, wizerunku własnego i przekonania, że to co robisz jest słuszne i zrealizujesz to. Bo tylko i wyłącznie od Ciebie zależy czy dojdziesz do celu, który sobie założyłeś. Tylko Twoje przekonanie lub wątpliwości mają na to wpływ.
Nieugiętej wiary we własne możliwości życzę Ci, z Miłością ❤️
Ewa
