Gdy dojdziesz do pewnego momentu w rozwoju duchowym, w poszerzaniu świadomości zobaczysz wyraźnie, które struktury Twojego ja są nie Twoje. Zobaczysz, że Twoje prawdziwe JA jest ukryte pod tym co do tej pory uważałeś za siebie prawdziwego. A to było jak kombinezon uszyty przez rodziców, szkole, kościół, media, środowisko.
Gdy zrzucisz go z siebie, znajdziesz pod spodem siebie prawdziwego.
Sądzę, że nie da się tego zrobić za „jednym zamachem”. To jest proces jak każdy inny i zdejmujemy z siebie warstwa po warstwie. Ale myślę, że warto to zrobić, by doznać tego co czuje się po ściągnięciu ostatniej warstwy. To może być zadanie na lata, ale odkrycie każdej części SIEBIE jest warte każdego wysiłku, każdej minuty na to poświęconej.
Po drodze będzie kilka punktów zwrotnych. Zachwytów i szoków. To naprawdę jestem prawdziwy ja? To część mojej prawdziwej natury?
Naprawdę można się zdziwić jak wiele i jakie rzeczy w Tobie się zmienią.
Mogą to być kwestie, które zawsze uważałeś za stałe i niezmienialne. Nie do ruszenia – „Inne rzeczy może tak, może się zmienią, ale to na pewno nie.” A jednak może się okazać, że TO jednak też.
Powodzenia Ci życzę, z Miłością ❤️
Ewa
