Czy wiesz, że przeciwieństwem miłości jest strach? Nie nienawiść, ale strach.
I wszystkie emocje wywodzą się z tych dwóch.
Te pozytywne z miłości, a negatywne ze strachu.
Na pierwszy rzut oka/ucha czy tam myśli, może się wydawać, że nie prawda, bo jest tak duże spektrum emocji i sporo nich wydaje się w ogóle nie korespondować ani z miłością, ani ze strachem. A jednak. Gdy się nad tym głębiej zastanowić, tak właśnie jest.
I dlatego też, gdy kochasz siebie, innych, całe Stworzenie, gdy jesteś przepełniony miłością po kokardki, nie odczuwasz strachu. Przecież nie można mieć dwóch sprzecznych emocji czy uczuć.
Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że niezbedna jest zwłaszcza miłość własna, by pozbyć się strachu.
Wtedy zyskujesz zaufanie do siebie.
A ze wszystko jest jednym to i ufasz Źrodłu/Wszechświatowi/Polu/Stwórcy jak tam wolisz, co jest bliskie Tobie.
Bezgranicznego zaufania Ci życzę, z Miłością ❤️
Ewa
