„Udajemy cholernie twardych, w środku będąc po prostu rozbici”
Ten tekst sprowokował taką oto rozmowę ze znajomym. Uważam, że jest warta przytoczenia.

Znajomy: A może ciągłe rozwalanie się na kawałki i składanie na na nowo w lepszej konfiguracji prowadzi do rozwoju?
-Ja: Z moich obserwacji i rozkminek wynika, że zdecydowana większość ludzi zaczyna się rozwijać po przeżyciu traumy.
Ale, żeby ciągle? To już trzeba być wyjątkowo upartym i opornym.
-Z: Trauma to gruby przypadek, ale są też inne sytuacje. Można coś zrozumieć, coś skojarzyć, co zachwieje wewnętrznym oglądem siebie. Wtedy okazuje się, ze to co myślało się o sobie jest nieaktualne, klocki się rozsypują bo znika spoiwo. Trzeba coś z nich poskładać na nowo. Z tym, że to może jest bardziej dla pasjonatów, dla tych którzy sami prą do przodu z powodu wewnętrznej motywacji.
-J: O nie zrozumialam poprzedniego komentarza.
Masz rację w 100%. To jest wstrząs ogromny, przynajmniej dla mnie był, gdy pierwszy raz odkrywasz, że nie jesteś wcale tym kim myślisz, że jesteś.
Ale uwielbiam wracać do siebie prawdziwej. To jest powrót, bo przecież to nasza prawdziwa natura. No i to jest proces.
-Z: W zupełności sie z Tobą zgadzam, ze to jest proces, ktory musi odbwac sie krokami. „Ale uwielbiam wracać do siebie prawdziwej” Nie bardzo to rozumiem. W moim rozumieniu kiedy człowiek sie rozpadnie i posklada na nowo, to nie moze wrocic do poprzedniej formy. To jest ciągłe przebudowywanie siebie w kierunku lepszego siebie. Jest nawet na to pojecie „dezintegracja pozytywna”
-J: Nie wiem co na to psychologia. Wiem co ja wiem😉
Chodzi mi o to, że to jakich siebie znaliśmy przez te lata, to twór stworzony przez system, środowisko, rodzinę, szkołę itd. Nasza prawdziwa natura, prawdziwe JA zostało zablokowane, zasłonięte, zepchnięte przez ten produkt systemu.
A JA to JA i rozwijając się (a tak naprawdę tylko przypominając sobie kim jestem) człowiek wraca to swojej prawdy, esencji. Tak uważam, tak wynika z mojej wiedzy i doświadczenia.
Powrotu do prawdziwych siebie życzę Wam, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *