Nie patrzmy powierzchownie na ludzi. Każdy potrzebuje miłości. Każdy. Tylko wielu zranionych, doświadczonych źle, ubrało się w pancerz i udają obojętność. Udają, że jest im doskonale i że nie potrzebują miłości. Tak, udają. Ze strachu przed kolejnym zranieniem. Ze strachu przed odrzuceniem. Udają na wszelki wypadek, by się ochronić. Trzeba dużo czasu i cierpliwości, by rozbić tą skorupę. A warto, bo w środku są wspaniali, ciepli, kochani, wartościowi ludzie. Warto pomóc im się wydostać z więzienia zbudowanego sobie przez nich samych, by mogli cieszyć się życiem. By mogli znów kochać.
Cudowności Wam życzę, z Miłością ❤️
Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *