Wczoraj ktoś wstawil piękny komentarz, który niestety znikł, ale zainspirowal mnie do kontynuacji dziś wczorajszego tematu.
Mnie w akceptacji tego, że znajomi się oddalają (albo ja już nie jestem w stanie kontynuować danej relacji) pomogła świadomość, że każdy pojawia się w naszym życiu (a my życiu innych) w określonym celu. Ma nam coś uświadomić, czegoś nauczyć, w czymś pomóc, zainspirować, pokazać itd. Gdy to zadanie jest zrealizowane, relacja może się skończyć. Naturalnie nie dotyczy to wszystkich, nie każda znajomość się urywa, ale dotyczy to ogromnej większości osób, które pojawiają się w naszym życiu. Są ludzie, którzy towarzyszą nam przez większość życia. I to jest piękne.
Zdarzają się też osoby z ktorymi idziemy razem w rozwoju i to jest bardzo pomocne i wspaniałe. W większości przypadków i tak troszkę się rozmijamy, bo do wspólnego celu wybieramy różne ścieżki z tysięcy dostępnych, ale to paradoksalnie nas wzmacnia i pomaga, bo wymieniamy się doświadczeniami podczas licznych rozmów. To też bardzo rozwija. Naturalnie należy słuchać siebie, ale takie rozmowy dużo wnoszą.
Samych inspirujących relacji w rozwoju Ci życzę, z Miłością ❤️
Ewa
