Jak napisałam wczoraj na swojej tablicy na fb: „Nie pozwól, by strach hamował Twoje działania. Gdy pozbędziesz się lęku, nie ogranicza Cię już nic.”
Lęk to jeden z głównych hamulców naszego życia, naszego rozwoju.
Nie mówię tu o strachu, który pozwala utrzymać nam się przy życiu np.przed pędzącym samochodem czy skokiem z wysokości.
Mam na myśli irracjonalny lęk przed nowym, przed zmianami, przed tym, że się nie uda.
A nawet jeśli się nie uda, jeśli nie wyjdzie to, co robisz, chcesz zrobić, to co planujesz, to co? No nic. Świat się nie zawali, życie będzie toczyło się dalej, a Ty podejmiejsz kolejną próbę lub zrobisz to inaczej, albo zrobisz co innego. A co jeśli wyjdzie i będzie lepiej, piękniej, wygodniej niż teraz?
Kto nie ryzykuje ten nie żyje. W takiej sytuacji, gdy czujesz lęk, warto się zastanowic co może się stać najgorszego. Z mojego doświadczenia wynika, że gdy spojrzy się właśnie z tej perspektywy, to lęk się oswaja, a nawet znika. To jak ze wszystkim, trening czyni mistrza.
Uważam, że dużą rolę w pozbyciu się strachu ma też miłość do siebie, zaufanie do siebie i dobry wizerunek własny. Brak tych rzeczy na pewno przyczynia się do odczuwania lęku.
Wydaje mi się, że ja już niczego się nie boję. Ogromną rolę w tym moim braku strachu pełni zaufanie do Wszecha/Pola/Stwórcy. Ufam mu bezgranicznie i wiem, że wszystko się dzieje dla mojego najwyższego dobra, że wszystko przydarza mi się w najbardziej właściwym do tego momencie.
Przecież gdyby ludzie nie pokonywali w sobie leków, gdyby nie działali mimo strachu to do dziś byśmy tv w jaskiniach przy świecach oglądali. Moim zdaniem pokonywanie strachu to jeden z motorów postępu.
Jeśli potrzebujesz pomocy w jakiejkolwiek dziedzinie życia zapraszam do kontaktu. Mogę Ci skutecznie pomóc.
Życia bez lęku życzę Ci, z Miłością ❤️
Ewa
